Inspiracje i poszukiwania

poniedziałek, 26 września 2016
data:post.title

Będąc na szkoleniu z  technik malowania farbami Annie Sloan, po zobaczeniu cudownych mebli w pracowni naszła mnie nieodparta ochota na posiadanie czegoś podobnego. Z pomocą przyszedł Internet. Zakupy okazały się udane. Kupiłam kredens w całkiem dobrym stanie.

Postanowiłam wypróbować Chalk Paint by Annie Sloan French linen. Efekt był cudowny (niestety nie mam zdjęć). Ale buteleczka to za mało, na tak dużą powierzchnię. Nie starczyło. W sklepie ten kolor nie był dostępny, a na dostawę trzeba było czekać miesiąc. 
Ponieważ cierpliwość nie jest moją mocną stronę, a do tego mąż narzekał, że garaż jest od trzymania w nim samochodów a nie mebli (muszę popracować nad uświadomieniem go, jakie powinno być prawdziwe przeznaczenie garażu), więc zdecydowałam się na wykorzystanie OLD WHITE by Annie Sloan. Elementy kredensu widoczne jako brąz to lakierobejca rustykalna. Drzwi i boki zostały pomalowane przywołaną farbą. Wykorzystałam nową wiedzę nabytą podczas warsztatów. Położyłam grubą warstwę farby, odczekałam aż odparuje z niej nieco wody i przeciągnięciami pędzla uzyskałam widoczną strukturę na drewnie. Zawoskowałam mebel jasnym woskiem, a potem w krawędzie wtarłam jeszcze ciemny wosk, rozcierając go. Sam środek frontów wyczyściłam dodatkowo za pomocą jasnego wosku. 


Prześlij komentarz